Rewitalizacja szansą dla śląskiego biznesu

Pole golfowe w miejscu byłej kopalni „Szombierki” , to doskonały przykład wykorzystania potencjału zdegradowanych, górniczych terenów. Na Górnym Śląsku jest podobnych prawie 5 tys. To ogromny kapitał, który wymaga odpowiednich regulacji.

Architekt z Niemiec, europejska nonszalancja w projektowaniu, a do tego doświadczenie spółki Haldex w rewitalizacji terenów zdegradowanych, to doskonałe połączenie, dzięki któremu księżycowy krajobraz przy centrum Bytomia zyskał nowe oblicze. Na terenie o powierzchni odpowiadającej wielkością lotnisku w Pyrzowicach (26 hektarów), gdzie do niedawna były tylko hałdy i bagna, znajdziemy mnóstwo wypielęgnowanej zieleni, piękne drzewa, stawy z krystalicznie czystą wodą. A to dopiero początek przemian dla okolicy.

Magnes dla biznesu

Obok pola golfowego powstało nowoczesne osiedle mieszkaniowe Srebrne Stawy, a okolica jest dziś jedną z najbardziej atrakcyjnych w mieście i regionie. – Staramy się zmienić podejście do sposobu rekultywacji, zwracając uwagę na zmianę wizualizacji danego obszaru. W Bytomiu powstał nowy teren rekreacyjny, który zmienił wygląd całej dzielnicy i służy mieszkańcom – podkreśla prezes spółki Haldex, Tadeusz Koperski. Zdaniem Prezydenta Bytomia, Damiana Bartyli, inwestycja zmieniła zdegradowane tereny w wizytówkę miasta, która przyciąga biznes i nowych mieszkańców.

Wykonanie projektu było możliwe dzięki prywatnemu inwestorowi, który tereny pozyskał od Bytomskiej Spółki Restrukturyzacji Kopalń. Przykład ten doskonale obrazuje, jak ważna przy tego typu przedsięwzięciach jest współpraca samorządów z przedsiębiorcami.

Potrzebne zmiany prawa

Jeszcze w tym roku powinna się ukazać ustawa o rewitalizacji terenów zdegradowanych. Ma ona kompleksowo rozwiązywać problemy rekultywacji terenów oraz problemy społeczne obszarów zdegradowanych. Nowe zapisy nie odpowiadają jednak na wszystkie trudności z jakimi musi zmagać się branża. Konieczne jest m.in. połączenie przywrócenia terenu do użytkowania z zabezpieczeniem go przed powstawaniem nowych odpadów. – Znalezienie takiego rozwiązania wymaga przede wszystkim współpracy, a tej niestety brakuje. Dziś wszyscy interesariusze, jakimi są górnictwo, przedsiębiorstwa zagospodarowujące odpady i samorządy, działają osobno – mówi prezes Koperski.

Przykład z Zachodu

W Polsce brakuje rozwiązań ekonomicznych promujących zastosowanie produktów z recyklingu. Inaczej jest w Niemczech, Wielkiej Brytanii czy Francji, gdzie istnieje obowiązek stosowania takich produktów w pierwszej kolejności. Dzięki temu przedsiębiorstwa mają więcej środków na dalszą rekultywację, ograniczają powstawanie nowych odpadów i oferują dodatkowe miejsca pracy. W Polsce firmy odzyskujące odpady muszą rywalizować o swoją pozycję na rynku z innymi producentami kruszyw lub miałów energetycznych.

Haldex od 56 lat realizuje programy minimalizujące negatywny wpływ przemysłu na środowisko. Dzieląc się swoim bogatym doświadczeniem, eksperci spółki są otwarci na dialog i współpracę, której celem będzie jak najlepsze wykorzystanie naturalnych zasobów. Tak jak to miało miejsce w Bytomiu.